Michał Liszcz

log, kodek, delivery

DaVinci Resolve po polsku: jest, tylko nie jestem pewien, czy chcesz

Polski interfejs jest w Resolve od dawna. Przełącza się go w Preferences, User, UI Settings, Language. Zmiana działa po restarcie programu.

Tak, Resolve ma polski interfejs. Sprawdzone na wersji 21.0.4: na liście języków stoi obok niemieckiego, francuskiego, japońskiego, koreańskiego, rosyjskiego, hiszpańskiego, włoskiego, portugalskiego, tureckiego i dwóch wariantów chińskiego. Przełącznik siedzi w Preferences, zakładka User, sekcja UI Settings, pole Language. Po zmianie program mówi wprost, że zadziała przy następnym uruchomieniu, więc restart jest obowiązkowy.

To była łatwa część. Trudniejsza jest taka, że sam pracuję w Resolve po angielsku i przy pierwszym poważnym projekcie bym Ci to odradził.

Dlaczego zostaję przy angielskim

Wszystko, czego się nauczysz, jest po angielsku. Dokumentacja Blackmagic, kursy, wątki na forach, filmy na YouTube, odpowiedzi kolorystów. Kiedy utkniesz o 23:00 i wpiszesz problem w wyszukiwarkę, wynik powie Ci „go to Color page, open Curves, switch to Hue vs Sat”. Z polskim interfejsem masz dodatkowy krok tłumaczenia przy każdej instrukcji, i to w momencie, w którym jesteś zmęczony i sfrustrowany.

Nazwy narzędzi to terminy, nie słowa. Node, Power Window, Qualifier, Gain, Lift, Offset. To są nazwy własne konkretnych mechanizmów, tak jak diafragma czy transfokator. Polskie tłumaczenie jest poprawne i jednocześnie bezużyteczne w rozmowie z drugim kolorystą, bo on i tak powie „wrzuć to na osobny node”.

Współpraca. Projekt wędruje między ludźmi. Jeśli piszę do montażysty „zrób to w Qualifier”, to działa niezależnie od tego, w jakim kraju siedzi. Instrukcja po polsku działa do pierwszego zleceniobiorcy z zewnątrz.

Kiedy polski ma sens

Nie jestem tu dogmatyczny. Widzę dwa przypadki, w których bym go włączył.

Pierwszy: uczysz kogoś, kto nie zna angielskiego, i celem jest zrozumienie montażu, a nie kariera kolorysty. Wtedy bariera językowa jest większym problemem niż niedopasowanie do tutoriali.

Drugi: robisz w Resolve jedną powtarzalną rzecz, na przykład wsad materiału i eksport w ustalonym presecie. Nie będziesz szukał rozwiązań w sieci, bo proces jest zamknięty.

W obu przypadkach chodzi o to samo: polski wygrywa tam, gdzie nie będziesz się uczył dalej.

Rzecz, o której nikt nie uprzedza

Przełączenie języka nie zmienia nazw w projektach, które już masz. Node o nazwie „skin” zostanie „skin”, ustawienie renderu nazwane po swojemu zostanie po swojemu. Zmienia się tylko warstwa interfejsu. To dobra wiadomość, bo nic Ci się nie rozjedzie w archiwum, i zła, bo projekt i tak będzie mieszanką dwóch języków.

Jeśli już przełączasz, zrób to na czystym projekcie testowym i popracuj tak dzień. Po dniu wiesz, czy szybciej klikasz, czy wolniej. To jedyny test, który cokolwiek mówi.


Koloruję w Resolve zawodowo w Motion Pikczer i mam program po angielsku od pierwszego dnia. Nie dlatego, że polski jest zły. Dlatego, że każda odpowiedź, której kiedykolwiek szukałem, była po angielsku.