Selfdot dostał drugi odrzut 4.3(a) po expedited review. Co dołożyłem, zanim poszedł appeal
13 września o 07:52 Apple odrzuciło Selfdot drugi raz z 4.3(a). O 12:14 wersja wróciła do kolejki z buildem 10: belka, Face ID na wpisy, Skróty Siri. O 12:10 poszedł appeal.
Drugi odrzut przyszedł 13 września o 07:52, 32 godziny po tym, jak Apple samo wpisało Selfdot do kolejki expedite (opisałem to w poprzedniej notatce). Ta sama wytyczna 4.3(a), Design, Spam, ta sama treść, z jednym nowym zdaniem: „the issues we previously identified still need your attention”. Recenzent sprawdzał wersję 1.0 (6) na iPadzie Air 11 cali. Do tego klauzula o „Extended Review”: kolejne zgłoszenia z tym samym problemem wydłużają recenzje, a konto może wylecieć z programu. Konto jest jedno i wisi na nim druga apka.
Co recenzent widzi w pięć minut
Poprosiłem asystenta, żeby odpalił build w symulatorze iPada, bo na nim był test. Apka nie ma układu na iPad, więc stoi w wąskiej ramce iPhone’a na tapecie, u góry 300 pikseli pustego gradientu, na dole pole „twoje imię”. Pierwsze wrażenie: strona www w ramce.
Dalej cztery ekrany: imię, jedno pytanie z jednym polem, po zapisie pusty ekran z rozmytym zdaniem, kalendarz kropek, menu z pięcioma pozycjami. Widget z builda 6, jedyna natywna rzecz, jest niewidoczny w apce: trzeba go samemu dodać na ekran główny. Recenzent tego nie zrobił. Podtytuł w sklepie brzmiał „jedno zdanie dziennie”, czyli dosłowna nazwa kategorii, w której siedzi kilkadziesiąt apek. Argument „własny kod, 81 commitów” z pierwszej odpowiedzi nie działa, bo nikt tego kodu nie czyta.
Co weszło do builda 10
Belka na dole z trzema miejscami: dziś, chwile, ustawienia. Zamiast hamburgera i pływającej pigułki „twoje chwile”. Kropki w kalendarzu rosną z długością zdania, od 0,6 do 1,3 rozmiaru: „kawa.” to mała kropka, długi wieczór to duża. Face ID na wpisy: po włączeniu w ustawieniach każde odsłonięcie wpisu prosi o twarz albo kod, a samo włączenie prosi od razu. Skróty Siri: „zapisz chwilę w Selfdot” dopisuje zdanie bez otwierania apki, „ile mam dni w Selfdot” odpowiada głosem. Do tego nowy podtytuł, słowa kluczowe bez „dziennik” i „wdzięczność”, notatki dla recenzenta jako sześć kroków „gdzie to zobaczyć” i dziewięć nowych zrzutów.
Jedna rzecz wyleciała po drodze. Build 9 miał soczewkę: tekst ostry tylko pod palcem, z pierścieniem szkła. Na telefonie wyglądało to tandetnie, więc wróciło stare przytrzymanie, które odsłania cały wpis. Build 9 pokazał też, że taca kalendarza wystawała poza ekran, czego emulacja przeglądarki nie złapała: stara reguła szerokości wygrywała z marginesami. Sprawdzone potem na ośmiu szerokościach od 375 do 440 punktów i na iPadzie.
Appeal i pułapka resubmitu
O 12:10 poszedł appeal do App Review Board: 1 765 znaków z limitu 2 000, lista sześciu rzeczy, których szablon nie ma, i prośba o świeże spojrzenie. Formularz cicho wraca do początku, jeśli nie ma numeru telefonu. Pierwsza próba przepadła właśnie na tym.
O 12:14 build 10 wrócił do kolejki, w tej samej submisji, więc bez straty miejsca. API App Store Connect przez pół godziny odpowiadało „Version is not ready to be submitted yet”, mimo podpiętego builda. Odblokował dopiero przycisk „Update Review” na stronie wersji: po nim odrzucony element przeskoczył na „Ready for Review” i „Resubmit” stał się aktywny.
Teraz czekam na dwie odpowiedzi, Board i App Review, i nic nie dosyłam. W międzyczasie te same 26 zdań z Selfdota dostały własne tła i kolejkę na dziesięć dni w Rozkładzie.
Selfdot to jedno pytanie dziennie, jedno zdanie odpowiedzi, bez konta i bez chmury: https://selfdot.app